BYŁO SOBIE JAJKO... I CO DALEJ? - PROJEKT
Z początkiem marca w sali lekcyjnej klasy I stanął profesjonalny inkubator do jaj. Został zaprogramowany przez mamę Marysi - uczennicy klasy I. Z gospodarstwa pani Mileny Sobieskiej pochodzą również jajka, które zostały wykorzystane w projekcie. Przed włożeniem jaj do inkubatora uczniowie klas 0-III wysłuchali pogadanki o procesie wylęgu ptaków.
W kolejnych dniach jaja były prześwietlane w ciemnym pomieszczeniu. Dzieci mogły zaobserwować bijące serduszko pisklaka, a podczas kolejnych prześwietleń nawet ruch embrionu. 26 marca pierwsze pisklę wybiło małą dziurę, jajko powoli pękało i oczom dzieci ukazał się kurczak. W następnych dniach dzieci były świadkami wyklucia się czterech kolejnych pisklaków.
Nad przebiegiem projektu czuwała pani Judyta Szymańska - Styś.
Nad przebiegiem projektu czuwała pani Judyta Szymańska - Styś.
To doświadczenie, którego nie zapomnimy do końca życia - mówią uczniowie i nauczyciele.
Emilia Deptuła


















